Rozważanie na Grudzień 2014

„Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia; niech się rozraduje i zakwitnie step.” Iz 35,1.

Drogie Siostry i Bracia w Jezusie Chrystusie

Na pierwszy rzut oka tekst wybrany przez wspólnotę z Herrnhut może budzić zdziwienie i rodzić pytanie: czy pasuje na hasło biblijne grudnia? Za naszymi oknami jest przecież zimno, ciemno, dżdżysto, coraz więcej dni mroźnych. Pojawił się pierwszy śnieg. Prorok Izajasz zaś pisze o pustyni, spieczonej ziemi, stepie. Zatem nasze grudniowe, polskie realia mają się nijak do słów z księgi proroka Izajasza.

Spróbujmy mimo wszystko wczytać się w to Boże Słowo. Bo ono zawsze, wbrew pozorom, ma nam coś do powiedzenia. Rozpoczynając rozważania możemy zastanowić się, co jest dla nas – ludzi lepsze? Czy ciemno, zimno, mroźno? Czy raczej spiekota, pustynny gorąc, susza, duchota? Na dłuższą metę zarówno ta zimowa pora w Polsce, jak i spiekota Bliskiego Wschodu – bo tamto środowisko jest kontekstem naszego biblijnego wiersza – są dla człowieka nie do zniesienia. My Polacy, co naturalne oczekujemy po okresie ciemnych, mroźnych, zimowych długich nocy i krótkich dni, nadejścia wiosny, pierwszych dłuższych dni z dodatnimi temperaturami. Ludzie Bliskiego Wschodu zaś po suszy i nieznośnych upałach wypatrują ochłodzenia, deszczów, które obudziłyby ich piaszczystą ziemię do życia, a pustynną roślinność do wegetacji.

W naszym fragmencie jednak, kryje się coś więcej niż opis zmiany warunków atmosferycznych i przyrodniczych w jakich przychodzi człowiekowi żyć. Ten wiersz mówi w podtekście o życzeniu zmiany całej sytuacji, w której człowiek akurat się znalazł. Prorok Izajasz wykorzystując opis przyrody i zmian w niej zachodzących, chciał opisać życie człowieka, oczekującego ratunku, ulgi, wolności. Szczególnym kontekstem dla piszącego te słowa proroka, były losy Izraelitów, którzy cały czas był niepokojeni przez inne narody, podbijani przez ościenne państwa, brani do niewoli. Taka sytuacja była dla nich nie do zniesienia. Porównywalna jedynie z przedłużającymi się dniami suszy i wyjałowioną ziemią.

Prorok Izajasz jednak zapowiada ratunek, odpocznienie od tak nieznośnej sytuacji. Zapowiada, używając „przyrodniczego” proroctwa, radość Izraela podobną do tej, której doświadcza spieczona ziemia po pierwszych deszczach.

Drodzy, ta prorocka zapowiedź, dotyczy jednak nie tylko zmiany losu Izraela! Ona zapowiada dużo więcej! Prorok Izajasz pisząc o całkowitej zmianie sytuacji zapowiadał również dzień przyjścia na świat Mesjasza, Zbawiciela, dzięki któremu „ślepi odzyskają wzrok, chromi będą chodzić, trędowaci zostaną oczyszczeni, głusi usłyszą, umarli będą wskrzeszeni, a ubogim opowiadana będzie Ewangelia” (por Łk 7, 22)!

Powyższy tekst zasługuje więc na miano hasła biblijnego dla każdego z nas. Szczególnie w grudniu – miesiącu, w którym przyjście Jezusa Chrystusa na ten świat wzbudza w nas na nowo radość i pokój. Bo Chrystus – Mesjasz przychodzi by obdarować nas wolnością od grzechu i wiecznej śmierci. Piekący grzech, odbierający siły niepokój, obezwładniająca niemoc w walce ze złem, dla nas wkrótce się skończą, mówi prorok. Już dziś możemy wędrować w bliskości naszego Pana, który daje siłę i moc do życia. Kiedyś zaś na wieki odpoczniemy u Jego boku niczym na kwiecistym stepie, w rajskim ogrodzie. Amen.

Ks. Grzegorz Brudny